Byłem w realu
Od blisko tygodnia nic nie napisałem. Ostatni post jest z 7 października a gdy piszę te słowa mamy sobotni wieczór (13. października) a ja mam poważne wątpliwości czy ten wpis jeszcze dziś ujrzy światło dzienne. Brak wpisów wynika po części z niemocy twórczej, ale ta ma swoje podłoże w rzeczywistości z jaką mam do czynienia w ostatnich dniach.
Proszę wydłużyć dobę!
Wczoraj byłem na Auli (byli też Maciek i co oczywiste Artur) – moją relację zamieściłem na wrealu.pl. Sobota i niedziela stoją pod znakiem edukacji – niestety studia w międzyczasie też muszę skończyć. Do tego jeszcze poszukuję pracy – słowem “taki lajf”.
Słowem w realu nic ciekawego, ale nadal żyję. Mam nadzieję, że od poniedziałku zacznę pisać już regularnie bez takich przestojów. Aż mnie coś skręca jak pomyślę, że to już blisko tydzień! Nie, nie to jeszcze nie uzależnienie, to raczej poczucie… “niespełnionego obowiązku”?
To tyle tytułem przeprosin, wyjaśnień etc. Mam nadzieję , że nadal jestem w czytnikach RSS więc… Do przeczytania!
RSS
trackback
Drukuj wpis



























13 października 2007 - 22:07
Heh… znam to. Ja również nie mam motywacji do pisania, ani do robienia niczego poza robieniem niczego :)
To pewnie wina pogody za oknem, mroźno, zimno, smutno…
13 października 2007 - 22:07
W moim będziesz jeszcze długo :D
13 października 2007 - 22:44
Ale masz problem. Nie piszesz bo nie możesz, nie masz o czym, itp., to po prostu nie piszesz. A nie tłumaczysz się.
Nie mam ochoty zaglądać na początek archiwum, żeby zobaczyć, czy pisałeś o czym będziesz pisać, ale widząc, że coś piszesz, to mam subiektywne wrażenie, że tego nie napisałeś…
A ja wchodzę tu z linków na blipie…
13 października 2007 - 23:39
No właśnie mi się pokazałeś w Netvibesie, już się “martwiłam” :)
14 października 2007 - 18:12
Ostatnio zauważyłem, tak jak wspomniał @Szejdi – że brakuje dobrej motywacji do pisania. Bloggerzy dają po prostu znać swoim czytelnikom, że “żyją” i tyle. Oby ten zastuj jak najszybciej minął ;]
Pozdrawiam!
14 października 2007 - 19:56
Pewnie za daleko się “zapuściłeś” w reala i nie wiedziałeś jak wrócić ;) A tak na serio to chyba każdemu przyda się takie chwilowe odsunięcie na bok życia w sieci.
PS. Paweł zrobiłeś literówkę w temacie ; )
14 października 2007 - 20:44
Literówka poprawiona ;)
Zacznie się normalny tydzień, będzie troszkę więcej czasu, to zacznę pisać – pomysłów kilka już jest. Mam nadzieję, że nie upadną do czasu realizacji :]
14 października 2007 - 22:03
Niedawno wrzuciłem, to teraz nie zamierzam tak od razu wyrzucać :).
15 października 2007 - 12:20
No. Trochę spóźniłem się z przeczytaniem tego wpisu, ale cieszy mnie to, że napisałeś go w moje urodziny ;)
15 października 2007 - 21:38
[...] wpis na blogu Polski Blogger, zatytułowany Byłem w realu natchnął mnie do zamieszczenia ankiety, która pokaże skłonność czytelników tego bloga do [...]
15 października 2007 - 21:41
Pawle. Myślę, że długi czas braku wpisów najbardziej doskwiera Tobie, bo wiem że masz zasadę regularnego publikowania.
U mnie jest odwrotnie. Masa pomysłów i niewiele czasu na opisanie czegoś porządnie.
A z RSSów na pewno niewielu wyrzuca po tygodniowym braku publikacji.
Ale warto sprawdzić, zapraszam więc do ankiety na moim blogu.
26 października 2007 - 19:39
[...] drogą to Paweł miał rację. Proszę wydłużyć dobę! Brak mi czas na wszystko co chcę zrobić. Ps. W weekend wyjeżdżam na [...]