Czy mikroblogi wyprują flaki z blogów?
Kuba Filipowski na Yaske.com chce wypruć flaki z Antyweb’a… i całej reszty blogosfery. Kuba przekonuje, że mikroblogi zupełnie naturalnie wyprą klasyczne blogi. Argumentami za tą tezą ma być skomplikowany interfejs blogów – w każdym razie bardziej skomplikowany niż w przypadku serwisów mikroblogowych, większa interakcja na mikroblogach niż w „klasycznej” blogosferze…
Jest w tym wszystkim (nie)jedno „ale”…
Mikroblogi są napędzane przez blogosferę – może to i śmiała teza, ale takie właśnie mam wrażenie patrząc na nasze polskie podwórko. Na blipie czy Flakerze najaktywniejsi użytkownicy do tzw. hard userzy, czyli właśnie blogerzy w dużej mierze. Wynika to chyba głównie z tego, że mikroblogi są świetnym narzędziem do promocji swojego bloga czy strony.
Blogi w formie, którą zaproponował wordpress i blogger muszą się zmienić. Są zbyt wymagające i za mało w nim kontaktu z drugim człowiekiem. Albo pójdą w kierunku twittera (brak backendu, dużo interakcji, łatwa publikacja) albo przestaną się rozwijać.
za yashke
A ja myślę, że wcale nie muszą się bardzo zmieniać. Swoją drogą one cały czas ewoluują, ale nie wydaje mi się aby dobrym kierunkiem była miniaturyzacja tych narzędzi. Myślę, że będą one raczej funkcjonować równolegle obok siebie, uzupełniając się. W końcu nie czasem chciałoby się napisać coś więcej i dłużej niż jedno zdanie o bułce ;)
Zgadzam się z Grześkiem – mikroblogi nie są w najmniejszym stopniu blogami. One stały się alternatywnymi kanałami komunikacji. Nie koniecznie muszą generować jakieś super ciekawe treści. Ich przewagą jest czas reakcji a nie jakość i szczegółowość informacji. Z blipa czy Twittera dowiemy się że był wypadek w centrum miasta a z bloga czy strony internetowej z czyjej winy, ile było ofiar i jakie są szkody. Na mikroblogu te wszystkie informacje będzie trzeba „pociąć” na kilka krótkich wpisów i floodować nimi. Treści na blogu świetnie uzupełniają poprzez uszczegółowienie informacji wiadomości z mikroblogów a te rewelacyjnie się sprawdzają jako szybkie źródło informacji i kanał pozwalający na dotarcie do większej ilości czytelników.
Poza tym, dla przeciętnego użytkownika internetu, który decyduje się na pisanie bloga jest jedna podstawowa różnica między blogiem a mikroblogiem. Blog jest moim autonomicznym miejscem, nad którym mam pełną kontrolę. Mikroblog to troszkę inna forma – krócej zwięźlej i mniej konkretnie.
Moim zdaniem to nie są dobra substytucyjne, więc jest wręcz wskazane aby funkcjonowały obok siebie uzupełniając się nawzajem.
RSS
trackback
Drukuj wpis



























24 września 2009 - 12:35
Blogom przydaje się ugadżetowienie. Zewnętrzne. Sporo tego w bloggerze, sporo w wordpressie. Myślę,że to dobra droga, użytkownik sam decyduje jak wygląda blog. Jeśli postęp blogów to w kierunku tumblra nie twittera czyli łatwiejsze dodawanie/dzielenie się zdjeciami z sieci, czy filmami czy postami innych. Takie reblogowanie też może mieć sens. Bardzo lubię mojego tumblra z architekturą, trzymam tam inspiracje, a przecież nic nie piszę. Blog i nie blog, a ilość znaków dowolna.
Reaumując to jak wygląda blog powinno pozostawać w gestii blogera.
24 września 2009 - 13:21
Zgadzam się z tym, że oba narzędzia – blogi i mikroblogi – mogą spokojnie funkcjonować obok siebie. Ani jedno nie wadzi drugiemu, wręcz się uzupełnia, ani ze sobą nie rywalizuje – przynajmniej ja nie widzę takiej potrzeby. Tak jak napisałeś – mikroblog jest dobrym “notesem” tego co się u nas dzieje lub o czym chcielibyśmy szybko poinformować. Blog to już bardziej “książka” – platforma na której można podzielić się swoimi przemyśleniami, bez oszczędzania na słowach.
P.S.
Kompletnie nie rozumiem, kto i po co próbuje wzbudzać w tym temacie jakiś konflikt ;)
25 września 2009 - 07:21
@lavinka tak jak kiedyś pisałem – dla każdego coś dobrego – zależnie od potrzeb można sobie dobrać narzędzie. Nie każdy musi korzystać z WordPressa, czasem tumblr czy inny silnik jest dużo lepszy.
@Ghati jaki tam konflikt? Po prostu osoby siedzące mocno w mikroblogach – jak Kuba z netguru (m.in. Flaker) – zawsze mają trochę skrzywione spojrzenie na sieć. Zdaję sobie sprawę, że ja też patrzę na to wszystko inaczej niż zwykły internauta – każdy ma jakieś skrzywienie i zwraca uwagę na inne aspekty.
25 września 2009 - 16:52
jak to mówią punkt widzenia zależny od punktu siedzenia ;) dla jeszcze innych blogi to strata czasu a mikroblogi to jakiś shit, który trzeba skasować kodem ;P
Dobry przykład podałeś z wypadkiem, to w pewnym sensie pokazuje różnicę między tymi narzędziami. Mikro blog to taki pasek informacyjny, ale żeby dowiedzieć się coś więcej i tak trzeba oglądnąć/posłuchać wiadomości ;) więc jak najbardziej nie widzę tutaj potrzeby wypierania blogów przez mniejsze narzędzia.
2 października 2009 - 09:22
Blogi i mikroblogi będą działać równolegle. Zmienia się tylko podejście do pisania. Kiedyś jak znalazłeś kilka ciekawych linków to pisałeś o tym na blogu – teraz wrzucasz linka na twittera/blipa/flakera czy inne ustrojstwo i na tym się z reguły to kończy.
2 października 2009 - 12:45
Coś mi się wydaje, że jak założyłem bloga to naturalną kontynuacją będzie założenie mikrobloga i raczej nie będzie to kolidować.
6 października 2009 - 15:14
Moim zdaniem raczje nie wyprą zwykłych blogów, także całkowicie zgadzam się z Johnym, prawdopodobnie będą działać równolegle, a myślę że mimo wszytko klasyczne blogi będą nadal przeważać.