Komentarz nie jest Twoim wrogiem

6.03.2008 21:00
Like

farciarzBrak komentarzy na nowych blogach jest jednym z najskuteczniejszych blogopowstrzymywaczy. Dużo wysiłku i samozaparcia kosztuje osoby rozpoczynające przygodę z blogowaniem przetrwanie tego okresu oraz skrócenie go do minimum. Na ilość komentarzy można w rozmaity sposób wpływać – wymaga to tylko odrobiny czasu i dobrych chęci. Bywa jednak tak, że kiedy już przekroczymy tą magiczną granicę i przestaniemy się martwić czy pojawi się jakiś komentarz pojawia się inny problem…

Prowadząc bloga sam wystawiasz się na otwartą krytykę i rozmaite ataki – musisz mieć tego świadomość. Wynika to choćby z tego, że cała interakcja zachodzi w sieci, gdzie łatwość zaatakowania drugiej strony jest znacznie większa niż w realnym życiu. Z komentarzy (bezpośrednio pod wpisem lub wpisów na innych blogach odnoszących się do Twojego wpisu) możesz dowiedzieć się bardzo wielu ciekawych rzeczy. Dowiesz się, że jesteś skończonym idiotą i lepiej żebyś sobie odpuścił blogowanie (ew. pisanie na dany temat), jak również, że jesteś faszystą, komunistą i ludobójcą, odpowiedzialnym za II Wojnę Światową. Przygotuj się na to!

Bądź pewny siebie

Jeśli jesteś pewny siebie i prezentowanych treści to osobiste wycieczki jakiegoś malkontenta leczącego swoje kompleksy na Twoim blogu nie zrobią na Tobie większego wrażenia. Pewność siebie przydaje się tak w życiu codziennym jak i w blogowaniu. Jeśli będziesz wiedział o czym mówisz i umiał uzasadnić swoje zdanie – odmienne opinie (nawet zaczepne) potraktujesz nie jako zaczepkę ale jako… odmienną opinię. Nie musisz wszystkich nawracać na swoje przekonania. Tym bardziej, że nie każdego da się przekonać. Są ludzie, których dla obopólnego dobra lepiej zostawić w świętym spokoju – niech sobie żyją w swoim świecie.

Wielu osobom zdarzało się zwracać mi uwagę na to co “należy poprawić” na tym blogu. Wysłuchałem wszystkich – posłuchałem się niewielu. Wyszło mi na zdrowie.

Bądź skromny

Jesteś tylko człowiekiem. Ty też się mylisz. Przyznawaj się do popełnionych błędów – popełnianie błędów jest normalne, ważne aby wyciągać z nich wnioski i nie powtarzać ich. Nie każdy kto zwraca uwagę na Twoje błędy w komentarzy jest złośliwy – czasem zwyczajnie chce Ci pomóc (ok, w naszym kraju to rzadkość, ale życie jest dużo przyjemniejsze kiedy wierzy się, że tak jednak jest). Może zdarzyć się tak, że odbierzesz jako chamski i zaczepny komentarz, który w zamyśle autora wcale nie miał taki być. Sieć nie pozwala na przekazanie mimiki czy tonu głosu, a tekst zawiera jednak bardzo małą część przekazu – miej to na uwadze.

Nie przejmuj się

Andersen ubierał się bardzo niedbale. Pewnego razu jakiś złośliwiec zapytał:

- Ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?

Wielki baśniopisarz nie dał się wyprowadzić z równowagi i spokojnie odpowiedział:

- A ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głową?

Nie możesz przejmować się opinią każdego napotkanego człowieka. Doprawdy nie ma żadnych powodów aby zastanawiać się nad zasadnością opinii wygłoszonej na Twój temat przez osobę, która kompletnie Cię nie zna i nigdy w życiu Cię nie widziała. Zwłaszcza, że odwaga takich internetowych pieniaczy topnieje w tempie oszałamiającym gdy dochodzi do spotkania w cztery oczy. Opinie takich ludzi nie są wartościowe. Dlaczego więc miałbyś się przejmować komentarzem zostawionym przez anonima? Nie ma żadnych powodów. Oczywiście warto zastanowić się, czy nie kryje się w nim choć szczypta prawdy (o ile odnosi się on [komentarz] do meritum wpisu, a nie do osoby) jednak nie należy się nim zbytnio przejmować.

Ludzi nie zmienisz

Nie zmienisz zachowań ludzi. Cham będzie chamem (na wieki, wieków – Amen!). Chamstwa i głupoty nie da się wyleczyć, należy więc się przed nią bronić i starać się od niej odseparowywać, ponieważ obcowanie z takimi ludźmi również do przyjemnych nie należy.

Życzę, więc wytrwałości, pewności siebie i odporności :)

Inspiracja: content blog The ContentBlog

Like
« »

Dodaj do:

develway.pl

Komentarze

Dodaj swój komentarz
  • Po przeczytaniu Twojego artykułu zaczynam żałować, że pod moimi postami prawie wcale nie ma krytycznych komentarzy…
    Pamiętam ten okres, gdy żaden sie nie pojawił. To było straszne. Ale potem sam zacząłem komentować, zostawiając namiary na swojego bloga. I ludzie zaczęli do mnie spływać… Tu też zostawiam swój adres – może dzięki temu zyskam czytelnika i komentatora?

  • Aha – krytyka:) W Google Readerze zamiast polskich znaków od jakiegoś czasu wyświetlają się “??” – ale na stronce wszystko jest OK. Tylko w czytniku nic nie widać…:(

  • Równie dobrze powstrzymuje atrybut nofollow dostawiany do linków – po to jest Sblam! plus wtyczka do WordPressa by zatrzymać komentarze spamowe.

  • Fajnie ten wpis trafił w obecny moment startu mojego bloga. Niezły timing, poza tym bardzo mi się przydał :) Uważam, że opinię w środowisku blogerów buduje się także swoimi własnymi komentarzami (zresztą w życiu tak samo)i wtedy jakieś pojedyncze pyskówki traktuje się z przymrużeniem oka. Trzeba znać swoją wartość, a jednocześnie słuchać ludzi, żeby nie popaść w samouwielbienie. Zawsze jest ktoś mądrzejszy od Ciebie, nie należy o tym zapominać.

  • @Tomasz Tybulewicz: nofollow powstrzymuje tylko Google’a (i inne wyszukiwarki), a nie userów którzy czytają komentarze i wchodzą na stronki komentujących. Ja tak robię ;)

  • Faktycznie, brak komentarzy obniża nasze “blogowe morale” ;) Ale po jakimś czasie znajdzie się kilka osób, które będą wpisy regularnie komentować.
    Wracając do tematu: sam “najadłem się strachu” oczekując na komentarze w moim wpisie pt. Brak zadań domowych – o rly?, gdzie krytykowałem to, co przeciętny nastolatek uznałby za zaje*****. Było kilka(naście) komentarzy, które krytykowały moją opinię, ale była to konstruktywna krytyka, a nie coś w stylu “[kwiatek] z tym!1 Mi się to podoba, a jak tobie nie to [kwiatek]“, więc nawet dobrze się dyskutowało. Po kilku komentarzach zniknęła ta niemiła atmosfera. Byłem po prostu, jak to napisałeś, pewny siebie ;)

  • @Maciek Rogoziński: Skoro ja “pracuję” na korzyść czyjegoś bloga (wpisując komentarze wzbogacające i uzupełniające treść) to chciałbym mieć coś z tego.

    Jednym z wymiernych zysków jest uzyskanie backlinka dla google’a i innych wyszukiwarek – inicjatywa “do follow” stara się uzmysłowić że w pewnym momencie można stracić wartościowe komentarze, bo ich autorzy poczują się wykorzystywani do generowania treści

  • @Tomasz Tybulewicz
    Nawet jeśli na blogu jest parametr nofollow, to możesz zyskać coś bardziej cennego niż jeden link, użytkowników którzy zaczną czytać twoje wypociny.

  • @Stwor:
    A nie lepiej zyskiwać dwukrotnie? Ewentualnych czytelników (niepewny zysk) oraz poprawę notowań w Google?
    Właściciel bloga na którym są komentarze nic na tym nie traci, komentujący zyskuje.
    Życie pokazało że “nofollow” nie zmniejsza liczby komentarzy ze spamem – należy go tak czy inaczej filtrować i blokować, dlaczego karać “tych dobrych”?

  • Skoro ja “pracuję” na korzyść czyjegoś bloga (wpisując komentarze wzbogacające i uzupełniające treść) to chciałbym mieć coś z tego.

    W odpowiedzi:

    Nawet jeśli na blogu jest parametr nofollow, to możesz zyskać coś bardziej cennego niż jeden link, użytkowników którzy zaczną czytać twoje wypociny.

    @Tomasz T. podoba mi się Twoje manipulacyjne podejście do tematu ;)
    Osobiście uważam, że komentowanie na innych blogach ma kompletnie inny cel niż “pozycjonowanie”, oczywiście są tacy, którzy popierają Twój tok myślenia – szanujemy ich… ;)

  • Nie powinniśmy nazywać tego o czym mowa w taki sposób, bo to jest co najwyżej pseudo-pozycjonowanie.

    Odnośnie tematu. Ja mam mieszane odczucia jeśli chodzi o jedną z grup do której chciałbym trafić. Są to ludzie (mówię o ratownikach), którzy mogli by dużo ciekawego, przez komentarze właśnie, wnieść do tematu o którym piszę. Niestety często widząc styl ich wypowiedzi na najpopularniejszym forum ratowniczym, ich nagonki i “rypanie” userów za byle co, to mi się odechciewa posiadania takich czytelników:(

  • Najłatwiej ominąć “nudę” bez komentarzy pisaniem na plaformach blogowych czy newsowych tj. salon24.pl, tekstowisko.com, pardon.pl, wiadomosci24.pl, coo.livenet.pl i wiele innych :) Jeśli jesteśmy specami w danej dziedzinie można pokusić się o zrobienie “przyklejonego” i promowanie go na forach czy inszych wykopach.
    Ps. Czy szanowny autor planuje opisanie fenomenu salonu24.pl?
    Pozdrawiam :)

  • Autor nie widzi żadnego “fenomenu” w s24.pl :)

  • Autor zrozumie gdy zacznie tam pisać :D

  • Autorowi wystarcza ten blog żeby się wyszaleć ;)

  • Dopiero co zaczynam blogować i czekam na tą magiczną ilość komentarzy, mam nadzieje że się nie poddam…

  • Ja też cały czas czekam, myślę, że warto. Najważniejsze to się nie poddawać (jak we wszystkim:).

  • niezłe i bardzo na czasie.. dla pokręconej dyskusji prowadzonej na jednym z blogów :), który podczytuję

    pozdr

  • Cieszę się, że poruszyłeś ten temat, niektórzy mają duże obawy przed komentarzami i blogowanie. Niesłusznie.

  • Trafiłem tu przypadkiem i muszę przyznać, że jest sporo prawdy we wszystkim co zostało napisane powyżej. Dobry (w sensie konstruktywny, a nie pochlebczy) komentarz jest dziś w cenie. I to nie tylko na blogach, ale i codziennym życiu “offline”. Ludzie poszukują akceptacji i uznania… jak mają się rozwijać kiedy nikt im nie chce powiedzieć, czy ich praca ma jakąkolwiek wartość tudzież wskazać ewentualnych błędów.
    Wniosek… komentujmy, bo dzięki temu na pewno wzrośnie jakość blogów, pracy i naszego życia w ogóle. Tylko róbmy to umiejętnie… bo bezpardonowy atak raczej tylko zniechęci drugą osobę do czegokolwiek.
    Pozdrawiam!!

Nowsze komentarze »

Pingi i Trackbacki

  • wuzetes napisał: 07.03.2008 o godz. 15:49

    Aktywizujmy blogosferę…

    Swego czasu mieliśmy dyskusję na temat nudy w polskiej blogosferze. I faktycznie, przeglądam wiele polskich blogów i czasem odnoszę wrażenie, iż wieje nudą. Celowo napisałem wrażenie – bo jeśli przyjrzymy się bliżej to znaleźć można […..

  • mikroblogi - WebFan napisał: 11.08.2009 o godz. 11:09

    [...] zmienić. Blogi (tym bardziej mikro blogi) opierają się na dwukierunkowym przepływie informacji, wymianie poglądów i słuchaniu drugiej strony. Używanie narzędzi niezgodnie z przeznaczeniem jakie przewidziała osoba projektująca to… [...]

  • Jak pisać bloga: komentarze - WebFan napisał: 01.11.2009 o godz. 00:17

    [...] z większych problemów początkujących blogerów jest niewielka interakcja z ewentualnymi czytelnikami bloga. Brak reakcji pod kolejnymi wpisami potrafi skutecznie [...]

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview:

Switch to our mobile site