Nasza-klasa zabije mikroblogi?
Przyjdzie człowiek do pracy. Zaczyna piękny jesienny dzień od czytania RSSów i znajduje taki wpis na adblix.pl/blog/, w którym elcukro wygłasza opinie z gatunku tych, co to nie odpuszczę sobie, żeby ich nie skomentować :)
Od jakiegoś czasu już słyszę w zakamarkach polskiej sieci, że FaceBook połknie NK i będzie ostateczny i epicki upadek naszej klasy. Otóż nie byłbym takim optymistą…
No to jazda…
Dla mnie Nasza Klasa może być nawet narodowym cmentarzem (btw ciekawe czy podchwyci pomysł Facebooka i wprowadzi konta tych, którzy odeszli – podobno niektórzy robią na tym dobry interes) – ale na litość boską – oszczędźcie mikroblogi! Tak, NK w swoich mocarstwowych planach uwzględniła również tę działkę, i po małej krzątaninie zaczęła sobie mościć miejsce.
W imię czego? Mikroblogi są jakimś dobrem narodowym, czy może istnieje jakis inny powód, dla którego wejście przez NK na poletko mikroblogów ma wywołać takie tragiczne konsekwencje? Uważam, że wręcz przeciwnie – jeśli komuś zalezy na rozwoju mikroblogów powinien popierać każdą nową inicjatywę, nawet jeśli spowoduje to rozdrobnienie rynku, ponieważ każdy nowy projekt spowoduje propagowanie tej idei wśród kolejnych użytkowników. Akurat nk.pl jest zagłębiem polskich użytkowników internetu i to dokładnie tych, którym ta ewangelizacja najbardziej jest potrzebna.
I powstał Śledzik. I strasznie niewypalił. I to pomimo ogromnych starań osób takich jak Krzysztof Ibisz, Pan Piotr Rubik, Agnieszka Włodarczyk, Anna Dymna, Jarosław Kret czy Łukasz Zagrobelny (pełna lista tutaj). I przyniósł ze sobą mema “J3273M-D38113M” i akcję “Jak usunąć śledzia”. Dlaczego, się pytam – dlaczego?
ło matko polko! Dlaczego niby nie wypalił? Bo użytkownicy się zbuntowali przeciwko nowym funkcjom i zmianom na naszej klasie? Dlaczego udajemy że wcześniej się takie protesty i akty niezadowolenia się nie zdarzały? Przeciez to żadna nowość! Użytkownicy NK są gorsi niż małe dzieci – też nie wiedzą czego chcą, nie mają pojęcia co może im się przydać ani co może być użyteczne.

Po co wchodzimy na NK? Bo chcemy pooglądać fotki znajomych. Bo chcemy pokazać nasze fotki z wakacji. Bo chcemy sprawdzić reakcje na nasz ostatni błyskotliwy komentarz. Bo chcemy sprawdzić, czy nie mamy nowych zaproszeń w skrzynce. [...]
To akurat zależy chyba bardziej od użytkownika. Ja na przykład korzystam z NK bardziej w celu promocji bloga (zwłaszcza od kiedy pojawił się śledzik) wśród znajomych dla których RSS brzmi tak samo sexy jak KGB, SLDm LSD, USB… Oczywiście dla większości użytkowników nasza-klasa to możliwość dzielenia się zdjęciami oraz podglądania zdjęć innych użytkowników. I myślę, że te funkcjonalności działają całkiem sprawnie. Usprawnianie tego ponad miarę mija się z sensem. Nie ma na NK takich mechanizmów ulopadowania plików jak na Facebooku, ale zauważmy jakie moce przerobowe musi mieć Facebook a jkie ilości użytkowników obsługuje nasza klasa?! Mam wrażenie, że mamy pretensje do trabanta że nie ma nawet w połowie tak dobrego przyspieszenia jak ferrari.
Jaka jest to mizeria nie trzeba tłumaczyć nikomu, kto przez tydzień korzystał z Facebooka. Nie ma API, nie ma gier, nie ma quizów, nie ma aplikacji zewnętrznych, nie można sobie samemu zaprojektować i puścić kampanii reklamowej i jeszcze nie można zróbić tysiąca innych rzeczy.
A wcześniej pisałeś, że na nk wchodzimy bo chcemy pooglądać fotki znajomych. Bo chcemy pokazać nasze fotki z wakacji. Bo chcemy sprawdzić reakcje na nasz ostatni błyskotliwy komentarz. Bo chcemy sprawdzić, czy nie mamy nowych zaproszeń w skrzynce. Czyli, że nie spodziewamy sie tam quizów, gier etc. Prawda?
Staram się zrozumieć logikę człowieka, który uważa się za mądrzejszego od fachowców pracujących w nk.pl i twierdzi, że śledzik narusza obecnie funkcjonujący model korzystania z NK, ale nie mówi jaki to model?!
Pomijając już że coś takiego jak demografia naszej klasy istnieje – co wynika wprost z jej definicji. Być może jej badanie nie wyników pozwalających stwierdzić jeden przeważający profil użytkownika serwisu, ale nie zmienia to faktu, że twierdzenie nie ma czegoś takiego jak demografia NK jest błędne do szpiku kości.
Mikroblogowanie wymaga odpowiedniego nastawienia, nabycia pewnej ogłady cyfrowej a także wymaga pewnej częstotliwości używania. Pomijam fakt niezbędny, czyli posiadanie swobody formułowania atrakcyjnych i błyskotliwych myśli w małej ilości tekstu.
Tu nie zgadzam się z ani jedna postawioną tezą!
- mikroblogowanie nie wymaga żadnego nastawienia – wystarczy zobaczyć jak zróżnicowanych użytkowników mamy na blipie.
- Mikroblogowanie nie wymaga żadnej “ogłady cyfrowej”, cokolwiek to jest.
- A już na pewno nie wymaga formułowania błyskotliwych, czy jakichkolwiek określonych myśli, bo mikroblogowanie to żywa relacja z tego “co mi przyszło do głowy”. Wymaga więc jedynie umiejętności pisania na klawiaturze komputera (a i to czasem nie jest konieczne).
Model korzystania z NK opiera się na zdjęciach. A moim zdaniem na socjalizacji i zawieraniu znajomości. Argumentację uważam za zbędną idąc za przykładem autora wpisu na adblix.
Dalsze insynuacje, że chcemy, nie chcemy, musimy, nie lubimy śledzić naszych znajomych, porównywanie tego do kontaktów w życiu realnym czy odbierania telefonów itd. to już kompletna abstrakcja, którą pomijam milczeniem z czystej litości.
Oceniam że w Polsce mamy ok. 150.000 – 180.000 aktywnych użytkowników serwisów mikroblogowych. To jest ok. 1% wszystkich użytkowników NK.
Innymi słowy co setny nasz znajomy lubi mikroblogować.
A ja oceniam, że Twoje założenie nie zostało w żaden sensowny sposób uargumentowane. Ja mogę sobie założyć liczbę 20, 30 czy 50 razy większą i będziemy prowadzić dyskusję nad wyższością świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą
.
Blip to dla wielu oaza anonimowości. Możliwość opisania najbardziej wstydliwych wyznań ludziom, którym zależy na ich przeczytaniu. NK po raz kolejny burzy model takiego użytkowania [...]
Blip to oaza anonimowości?! Kolega jak rozumiem nie dotarł jeszcze do kolejnych badań użytkowników sieci, którzy w większości serwisów starają się używać tych samych nicków niejednokrotnie rezygnując z rejestracji jeśli nick jest zajęty. Poczekamy. Co za majestetyczne brednie o anonimowości na blipie?! Słowem zła, szatańska Nasza Klasa niszczy model użytkowania mikrologa, który nigdy nie istniał!
Ode mnie
Po pierwsze nie wydaje mi się aby istniało istotne zagrożenie dla nk ze strony FB. Grupa ludzi korzystających z polskiego giganta, która byłaby skłonna porzucić go na rzecz FB jest raczej nie wielka.
Po drugie nie wydaje mi się, żeby nasza klasa nie miała świadomości, że o tą grupę będzie trzeba walczyć.
Po trzecie nie chcę snuć świetlistych planów co to będzie w przyszłości bo ten rynek zmienia sie tak szybko i niespodziewanie, że trudno cokolwiek prorokować.
Po czwarte nie byłem, nie jestem i chyba już nie będę zdeklarowanym wrogiem portalu, dzięki któremu moja mało internetowa mama nauczyła się korzystać z poczty elektronicznej, podglądać blipa itp.
RSS
trackback
Drukuj wpis



























29 października 2009 - 09:51
[...] webfan.pl przed chwilą Nasza-klasa zabije mikroblogi? webfan.pl/…a-klasa-zabije-mikroblogi… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
29 października 2009 - 10:49
FB nie połknie NK, tyle samo było gadania że ebay zabije allegro, i co? i nic.
29 października 2009 - 11:03
@marcin świetna analogia! :)
29 października 2009 - 11:43
Nic dodać, nic ująć. Poza tym poraziło mnie to:
Ile w tym samotności! Zwłaszcza z tą reakcją na komentarz…i zapominaniem, że do zdjęć są inne serwisy. Lans i metr mułu, że tak powiem.
Czyli tak – NK zabije Blipa, FB zabije NK, a potem Google zabije FB i wszystko wróci do normy. Czy tak mam rozumieć to głupie wieszczenie?:)
29 października 2009 - 11:49
[...] webfan.pl/nasza-klasa-zabije-mikroblogi.html wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
29 października 2009 - 15:08
Trochę głupio się czuję komentując własny tekst na innym blogu :) ale taka to jest już rozbita komunikacja w sieci.
Najpierw disclaimer. Pierwsza sprawa – nie wieszczę śmierci śledzia (przeczytajcie wpis porządnie).
Druga sprawa – nie wieszczę zabicia jednego serwisu przez drugi – mówimy o odpływie użytkowników. Odpływ ten w pewnym momencie się zakończy i ustabilizuje, ale zmieni się rozkład sił.
Trzecia sprawa – na NK statusem są zdjęcia. Co się stanie z NK jeśli usuniemy stamtąd funkcjonalność publikacji zdjęć? NK bez zdjęć?
A teraz co się stanie, jeśli tę funkcjonalność usuniemy z FB? Za bardzo nic, bo ona tam po prostu nie dominuje. A czemu tak jest to już pisałem.
Śledź nie pasuje do mentalnego modelu korzysania z NK, i został wprowadzony w zły sposób. Najlepszy dowód to reakcja użytkowników. Wolą go nie mieć niż mieć.
I nie rozumiem argumentu że muszą się przyzwyczaić :) Komuna tak nas przyzwyczajała do głodu, braku mięsa, alkoholu od 13, papieru ściernego zamiast toaletowego. Jeśli produkt byłby fajny i dobrze wprowadzony, użytkownicy powinni się z niego cieszyć.
Nie jestem przeciwnikiem NK, o czym świadczą ostatnie akapity tekstu. Postuluję za otwarciem NK na świat, bo zrobi jej to tylko dobrze. Niestety mocarstwowa wizja jej twórców steruje ten portal w zupełnie inną stronę:
“Nie chcemy powielić rozwiązania znanego z serwisu Facebook, który udostępnia swoje API wszystkim – mówi pełnomocnik zarządu Naszej-klasy. – Nam bliższa jest filozofia sklepu Apple z aplikacjami. Udostępnimy API tylko tym partnerom, którzy spełnią odpowiednie warunki”
Pozdro,
elcukro
29 października 2009 - 15:27
Dobrze, że cię w takim razie nie followuję na blipie.
29 października 2009 - 15:56
@Przemek czytanie ze zrozumieniem znacznie ułatwia dyskusję.
Czy jeśli stwierdzę, że posiadanie czarnej marynarki nie wymaga umiejętności chodzenia (bo nie wymaga), to na podstawie koloru mojej marynarki określisz czy umiem chodzić, biegać… Czy może jestem rekordzistą na “setkę” bo chodzę w białej marynarce?
29 października 2009 - 15:57
To może ja rozwinę. IMHO ogłada cyfrowa to świadomość idei, wiem co to jest mikroblog i dlaczego jest fajny. Zastanów się jaki procent użytkowników ma w znajomych tylko ludzi, z którymi ma chęć dzielić się swoim życiem, bo lansować się można dla wszystkich. Treści do śledzika, które mogą wszyscy przeczytać, muszą być przemyślane, bo w NK mamy ludzi z różnych środowisk, którzy znają różne nasze oblicza – przyjaciele, którzy znają nas od zawsze i ludzie całe lata nie widziani, z którymi nie łączy nas tak wiele.
Do formułowania żywej relacji np. “piję kawę a przed chwilą robiłem kupę” jest potrzebny pewien rodzaj ekshibicjonizmu, większość użytkowników tego nie ma. Ty wykorzystujesz śledzia do promocji swojego bloga, dla ciebie to działa. Mnie męczy niska świadomość (SPIERDALAJ ŚLEDZIU) ludzi, których znam i cenię.
29 października 2009 - 16:07
Po przejrzeniu pierwszych zdań Twojego wpisu i elcukro myślałem, że bliżej mi do tego co pisze Łukasz ale jednak w swoim tekście na temat mikro-, który popełniłem wczoraj chodziło mi o coś zupełnie innego..
Co do upadków/końców/śmierci itp to szkoda pisać, bo jasne jest, że NK raczej specjalnie zagrożone nie musi się czuć… Nie wiem, czy któryś z was pisząc swój tekst myślał nad problemem, o którym pisałem u siebie ale wg. mnie problem ze śledzikiem jest taki, że dziś dodanie do śledzonych Piotra Rubika jest wręcz postrzegane w kategoriach obciachu… za to mam żal do śledzia, że mimo wszystko trochę skopcił status celebity w ujęciu mikro :)
29 października 2009 - 16:11
(do powyżej)… więc w tych kategoriach tak, można powiedzieć, że NK w jakimś tam stopniu zabija mikrobloging :))
29 października 2009 - 16:13
@fanatyk – może i FB nie wchłonie NK, ale ma duże szanse zabrać konkretną grupę użytkowników – wykształconych, o większych niż inni potrzebach. Nie że zupełnie, ale aktywność mogą skupić na FB.
29 października 2009 - 23:22
Ja osobiście widzę zagrożenie dla NK ze strony FB. Nie tak dawno szczytem zaawansowania internetowego było gronowanie na grono.net. Ostatnio na wokandzie sądowej wisiał wniosek o upadłość grono.net i przyszłość tego serwisu jest dalej niejasna.
Jaki to ma związek z NK? Moim zdaniem duży. Jeżeli NK nie będzie się dynamicznie dostosowywał do zmieniającego się rynku to podzieli los grona. I nawet śledzik mu nie pomoże…
Jeżeli NK zostanie w miejscu, to straci najbardziej dynamiczne jednostki, np. na rzecz FB. Na NK zostaną jedynie starsze, archaiczne jednostki, dla których założenie konta na NK było już osiągnięciem. Na nich NK raczej dużej kasy nie zbije.
30 października 2009 - 07:57
Z Łukaszem już się umówiliśmy na “ustawkę”, więc nie będę sie (narazie) odnosił do tego co napisał :)
@Przemek naprawdę wychodzisz z założenia, że NK ma służyć do realizowania tego jej pierwotnego celu?
Treści do śledzika, które mogą wszyscy przeczytać, muszą być przemyślane, bo w NK mamy ludzi z różnych środowisk, którzy znają różne nasze oblicza
A ja się tym nie przejmuję. Oczywiście rożne grupy znajomych mogą znać mnie mniej lub bardziej z takiej czy innej strony, ale serwując wszystkim to samo pokazuję im jak bardzo mogli się mylić. Nie mam nic do ukrycia, więc nie zmuszam się do filtrowania co mogę powiedzieć a czego nie, żeby nie wyszło że kogoś oszukiwałem lub uraziłem. Prawda i szczerość są jednak przerażająco wygodne.
@Dominik nie wiem czy Rubika (czy kogokolwiek z listy polecanych) można by uznać za MIKROcelebrytę? ;)
@Łukaszon Właśnie co do tego mam olbrzymie wątpliwości. Wydaje mi się, że raczej będziemy korzystać równolegle z obu serwisów. Być może wspomniana grupa faktycznie zacznie mniej czasu spędzać na NK, ale ciągły napływ nowych (nie tylko nastoletnich) użytkowników spowoduje, że nie będzie to z punktu widzenia statystyk odczuwalne dla naszej klasy.
@Michał “gronowanie”? szczytem…? IMO z gruntu błędna teoria. Ponad to nie wydaje mi się by grono można było porównywać do NK. Grono działało w warunkach nie wielkiej konkurencji i po zdobyciu pewnego pułapu przestało się rozwijać – takie jest przynajmniej moje odczucie. Natomiast NK ma jasną strategię rozwoju, co widać, i nie odpuszcza, prze do przodu (znowu tylko moje odczucie).
Zgadzam się, że może nastąpić nie wielki odpływ – to o czym pisałem w tym komentarzu wyżej – natomiast nie wydaje mi się, żeby miał on być jakoś wyjątkowo bolesny.
31 października 2009 - 08:44
Pewna osoba, z którą jakiś czas temu rozmawiałem powiedziała mi, że używa FB tylko z uwagi na ilość znajomych za granicą i ten portal jest dla niego miejscem kontaktów z nimi. Ja osobiście uważam, że z FB korzystać będą głównie młodzi – mnie np. Quizy nie kręcą ;) i to raczej równolegle posiadając profil także na NK.
31 października 2009 - 09:35
@Paweł: Tak, gronowanie było szczytem dla większości Polaków jeszcze zanim nastała epoka naszej-klasy i facebooka. Grono i nasza-klasa są porównywalne, ponieważ pełnią podobne funkcje. Świadczy o tym chociażby fakt, że po wejściu na rynek naszej-klasy grono.net przestało zwiększać liczbę użytkowników, bo najzwyczajniej w świecie nasza-klasa lepiej spełniania wymagania użytkowników.
Htsz: Tylko Ci młodzi użytkownicy świadczą o sile każdego serwisu społecznościowego, to ich jest najwięcej. Tak przez pewien czas będą prowadzić równoległe serwisy na NK i FB, a potem jak już wszyscy znajomi przejdą na FB, z NK nie będzie już sensu korzystać…
2 listopada 2009 - 23:58
A ja myślę, że Facebook nie odbierze NK w ogóle żadnej znaczącej ilości userów. Ci którzy z NK mieli odejść odeszli jeszcze przed albo wkrótce po wielkim Boomie na NK, kiedy okazało się, jak ograniczony potencjał zabawowy ma ten portal. Facebook rośnie więc w siłę raczej nie dlatego, że zabiera NK userów, ale dlatego, że po prostu nareszcie powstał portal dla bardziej wymagających internautów i oni teraz, będąc przez długi okres czasu odsunięci od głównego nurtu, zapisują się na facebooke, bo… ktoś zrobił coś dla nich.
NK jest bezpieczna.
5 listopada 2009 - 11:04
Pójdźmy jeszcze dalej… może niedługo Nasza Klasa zabije … przyjaciela. Czy na Naszej Klasie będzie też można “zabic swojego znajomego” (oczywiscie wirtualnie!! ;)). Takie nowe funkcje zostały już wprowadzone na francuskich portalach społeczniosciowych.