Nie znamy serwisów społecznościowych?
Z badań, których wyniki opisane zostały na wirtualnych mediach (zobacz: artykuł) wynika, że Polacy zupełnie nie kojarzą serwisów społecznościowych ani mikroblogów. O ile o naszej klasie czy gronie większość słyszała (ba! nawet z niej korzysta) to o ile rozpoznajecie takie nazwy jak Twitter, Facebook czy Bebo to mieścicie się kochani czytelnicy w kilkuprocentowej grupie naszego społeczeństwa.
Myspace kojarzy 14% internautów a Facebook 12%, przy czym z pierwszego z nich korzysta 6% a z drugiego zaledwie 3% polskich internautów. Bebo, co widać, nie przebiło się w Polsce. Grupa osób korzystających z Facebooka jest dokładnie tak samo liczna jak grupa osób kojarzących nazwę Bebo. Te wielkości nie powalają – tudzież powalają w sposób negatywny.
Twittera w Polsce zna 2% internautów
Twitter jest znany 2% internautów (przy czym połowa z nich zaledwie z niego korzysta). Przy tak marnej rozpoznawalności marki trudno dziwić się, że dziennikarze, czy ludzie mass mediów w niewielkim stopniu korzystają z tych nowinek. niby dlaczego mieliby oni właśnie spełniać rolę ewangelistów tych narzędzi? Skoro sami internauci w tak ograniczonym stopniu przekonali się do mikroblogów, socialnetworks czy lifestreamingu to nie ma co się dziwić osobom, które z internetu korzystają głównie w celu wyszukiwania lub potwierdzania konkretnych informacji.
Pytanie czy w tym kontekście ma szansę na przebicie nasz Blip czy Flaker nie wspominając już o spinaczu czy innych tego rodzaju projektach. A może Twitter jednak uderzy w Polskę mocniej?
Like




Komentarze
Dodaj swój komentarzCoś średnie te badania. Z Megapanelu, który – mimo braku site-centric w tych serwisach – jest o wiele dokładniejszy, wynika np., że Facebook ma 7,23% zasięgu :)
Cóż uważam, że słaba promocja tych portali przyczynia się do małej popularności. Nasza-klasa miała to szczęście, że korzystała z marketingu wirusowego od znajomego do znajomego i tak się uzbierało kilka milionów użytkowników niestety FB sobie z tym zbytnio nie radzi. Można pocieszać się jedynie faktem, że na FB mniejsza społeczność, ale za to wyższy poziom kultury ze sobą reprezentują ;).
@popydo nawet niech będzie 10% (abstrahując od samych badań) to nadal nie jest zadowalający rząd wielkości.
może ludziom się te społecznościówki już przejadły? skąd ten masowy exodus z n-k? ile można pisać tych samych “supcio komentarzy” pod fotkami.pl? blip, twitter? też niczym szczególnym na razie nie zachęcili.
A czemu mamy kojarzyć nie-polskie marki, tylko zagraniczne? Przecież to chyba lepiej, że znamy rodzinne marki niż zagraniczne, a nie na odwrót.
Korzystam z Facebooka, polubiłem go za jego rozrywkę (czyt. aplikacje). Czymś się przynajmniej wyróżnił.
O Bebo nawet nie słyszałem i coś mi się zdaje, że szybko nie posiądę tam konta. Chociaż kto wie… może czas poznać?
Twitter? Niech nawet nie próbujmy go promować. Mamy własnego Blipa, to jego marka powinna być widoczna ;). Owszem, Twitter ma podobno dostać Nobla i jest ostatnio jakoś bardziej widoczny, ale…
Społecznościówki może się i przejadły. Ludzie wolą Demotywatory, Joemonster, Youtube i wszystko co ma w sobie choć trochę rozrywki. Wszystko to, przy czym będziemy mogli pośmiać się ze znajomymi ;).
W tym badaniu są o wiele ciekawsze rzeczy, między innymi dotyczące tworzenia treści w Internecie i jej odbioru.
Ale wracając do serwisów społecznościowych: większość użytkowników Internetu nie używa i nie będzie używać społecznościówek, pisać blogi a tym bardziej mikroblogi. Trudno się więc dziwić, że ich nie znają.
Większości wystarcza World Wide Web, Google i bezpłatne konto poczty elektronicznej. I znajomość góra tuzina adresów internetowych typu Onet.pl, Wikipedia czy YouTube.
@guru jaki exodus?
@Jagbyś nie wiem kogo mogą jarać demotywatory i JM, chyba ludzi, którzy mają za dużo wolnego czasu w pracy i nudzą się przed kompem.
Badanie D-Link Technology Trend jest moim zdaniem lekkim zaskoczeniem. Z drugiej strony jak to się ma do Megapanelu o czym wspomniał @popydo
Może faktycznie ludzie nie rozumieją tego albo uważają ze szkoda czasy na to? Możliwe że co user to przypadek i każdy ma inny powód. Teraz trochę złośliwie ale jak dla blipa to chyba i dobrze bo już serwery nie wytrzymują ;)
bo większość ludzi kojarzy blogi z tym co króluje w Onecie, więc po co sprawdzać czym jest mikroblog – dla nich pewnie to samo tylko w mniejszych dawkach ;) mnie nawet średnio motywuje status blipa “Napisz, co teraz robisz?” a używam komputera z internetem po parę godzin dziennie ;)
Pingi i Trackbacki
[...] Facebooku czy innych serwisach społecznościowych (w tym na mikroblogach). Również na tych mniej popularnych w Polsce, chociażby dlatego, że tego wymaga branża w jakiej firma się obraca. Jakiż ja byłem [...]