Przestępcy kochają społeczności, czyli myśl co robisz
Internetowe serwisy społecznościowe, takie jak np. Facebook czy Twitter, stały się ostatnio jednym z ulubionych celów cyberprzestępców – wynika z najnowszego raportu. Autorzy złośliwego oprogramowania uwielbiają je, bo strony takie świetnie nadają się do dystrybuowania wirusów, koni trojańskich itp. – podaje SecurityStandard.
Swego czasu pisałem już o tym, że trzeba uważać na to co się pisze w sieci (por. Ile jest nas w internecie oraz Ochrona danych osobowych w internecie), ale jak widać temat jest niezmiennie aktualny. Co więcej wraz ze wzrostem popularności serwisów takich jak nk.pl, które wciągają w korzystanie z sieci co raz mniej świadomych użytkowników temat będzie co raz bardziej palący.
Przykładów jest wiele – choćby serwis mikroblogowy Twitter, który w ostatnich miesiącach został zatakowany przez kilka robaków, infekujących komputery użytkowników. Podobne incydenty odnotowano w MySpace oraz Facebooku (…)
Serwisy społecznościowe skupiają ogromne ilości użytkowników, dzięki czemu stają się świetną baza danych dla wszelkich przestępców. Artykuł w Security Standard skupia się na wirtualnym segmencie bezpieczeństwa, należy jednak pamiętać, że ilość informacji jakie zostawiamy po sobie w sieci jest ogromna. O aktywnych użytkownikach internetu można w łatwy sposób dowiedzieć się:
- gdzie pracują,
- w jakie dni i w jakich godzinach najczęściej nie ma ich w domu oraz czy są w pracy czy gdzie indziej,
- co lubią robić “po godzinach”,
- jaki rodzaj rozrywki preferują,
- a przy odrobinie chęci można skompletować całkiem kompletny profil psychologiczny – wystarczy podesłać kilka testów na FaceBook.
Mało? Z Last.fm dowiem się jakiej muzyki słuchasz, z Blipa co porabiasz w ciągu dnia a naszej klasy jakich ludzi znasz i w jakim środowisku się obracasz – a to tylko trzy serwisy! Dodajcie do tego GoldenLine, blogi, Wakoopa, Delicious etc.
Jak się bronić? Dokładnie tak jak sugerował Paweł wypowiadając się na potrzeby Ochrona danych osobowych w internecie:
(…) o czym rozmawiałbyś ze znajomym, mając świadomość, że może to usłyszeć dowolna osoba, jeśli tylko ma ochotę? Albo czy pozwoliłbyś na rozwieszenie ksero Twojego paszportu po mieście, upubliczniając swój adres, datę urodzenia, pesel?
Source: securitystandard
Like



Komentarze
Dodaj swój komentarzA świadomość ludzi o tym co zamieszczają na nk i innych portalach jest praktycznie żadna. Niejednokrotnie spotykam się z sytuacją gdzie ktoś ukrywa wiek a przecież i tak go widać po znajomych tej osoby np. z podstawówki. Raz tez dla testów zabawiłem się w szpiega i zebrałem o koleżance info z kilku stron (wszystkie ogólnodostępne) i gdy tak w rozmowie zacząłem wszystko wymieniać i wplatać w wątek to się zdziwiła skąd wiem to wszystko. Po oświeceniu, że to samo wiedzą setki innych osób wpadła w panikę:)
Kazislav
Przerażający jest właśnie ten brak świadomości! Że zapytam pół-żartem, pół-serio: Gdzie są massmedia? .
ps. wiem, gdzie są jesli chodzi o internet, więc nie wymagam odpowiedzi ;)
Pingi i Trackbacki