Zasady komentowania czyli regulamin na blogu

28.02.2007 15:07
Like

Warto jasno i klarownie określić sobie zasady stosowane odnośnie komentarzy – taki wewnętrzny regulamin bloga – coś co Amerykanie nazywają “comments policy”. Warto to zrobić gdyż wcześniej czy później trafi się sytuacja kiedy będziemy się zastanawiać nad takim czy innym komentarzem – powinien widnieć na stronie czy nie? Zwłaszcza, że bloga firmujemy własnym nazwiskiem/imieniem/nickiem.

Jest to o tyle istotne, że warto mieć jasno określone zawczasu zasady, aby nie popaść w pułapkę odmiennych interpretacji analogicznych sytuacji, co może stać się przyczynkiem do kłótni i wojenek. Brak takiego regulaminu (rozsądnemu człowiekowi) nakazuje założenie obowiązywanie ogólnych zasad netykiety i dobrego wychowania. Rodzi to jednak nie potrzebne spięcia kiedy dochodzi do usunięcia komentarza, który zdaniem autora nie wpisuje się w wizerunek bloga a zdaniem komentującego wolność słowa właśnie została ograniczona przez “autora o cenzorskich zapędach”. Swoją drogą, jeśli piszę komentarz na cudzym blogu to muszę mieć świadomość, że jestem jego gościem. Co by nie mówić to Jego blog i nie wypada mu bruździć i kląć jak szewc. Ja na cudzym blogu czuję się jak gość i staram się akceptować panujące zasady, jeśli coś mi nie pasuje staram się skontaktować z autorem drogą mailowa lub via IM. Na pewno nie wytykam “błędów” w komentarzach!

Polityka Liberalna

Skrajne rozwiązanie to akceptacja wszystkiego (poza bezczelnym spamem). Wiąże się to z brakiem moderowania komentarzy, nie usuwaniem komentarzy zawierających wyzwiska, inwektywy tudzież w skrajnych przypadkach nawet tych, których zgodność z polskim prawem jest dyskusyjna. Jedyne czego nie publikujemy to chamski spam z dziesiątkami czy setkami linków do cudownych stron oferujących wydłużanie penisa, obniżki na Viagrę, możliwość wygrania 1,000,000.00$ etc.

Polityka “strict”

Dla mnie jest to z przeproszeniem polityka, za przeproszeniem, polityka skrajnej durnoty! Zakładanie, że bloga trzeba kontrolować w 100% jest dalece błędne. O tym, że moderowanie komentarzy nie jest wcale mądre już pisałem w innym kontekście. Zatwierdzanie każdego pojedynczego komentarza skutecznie uniemożliwia dynamiczną dyskusję komentatorów. Pomijając, że jest to działanie na zasadzie cenzury prewencyjnej.

Polityka “złotego środka”

Tu mieści się cała grupa rozmaitych zasad i założeń odnośnie tego jakie komentarze mają prawo się ukazać na blogu a jakie definitywnie opublikowane być nie mogą. Tu nie ma jednej, określonej zasady. Każdy z Was musi sam odpowiedzieć sobie na kilka pytań aby zdecydować, jakie elementy komentarza będą decydować o jego usunięciu.

Aby ułatwić sobie określenie zasad można odpowiedzieć sobie na kilka pytań, które pomogą Ci zdefiniować wewnętrzny regulamin bloga:

  1. Czy komentarze mogą zawierać linki do stron zewnętrznych?
  2. Ile linków może zawierać komentarz?
  3. Czy linki muszą być tematycznie powiązane z komentowanym wpisem?
  4. Czy treści propagujące przemoc, pornografię i inne zakazane prze polskie prawo mają prawo pojawić się na Twoim blogu?
  5. Gdzie jest granica między ironią, tonem prześmiewczym a prowokowaniem do kłótni?
  6. Czy komentarz może obrażać Ciebie, któregokolwiek z komentujących lub osoby trzecie?
  7. Jak daleko posunięte są zasady tzw. poprawności politycznej – czy jeśli komentarz mógłby urazić jakąś grupę lub grupy społeczne – ukaże się czy nie?

Nie da się ukryć, że ze względu na sporą uznaniowość oceny pewnych zachowań – np. czy coś jest obraźliwe czy jest tylko ostrą ironią – kształt w jakim określone zostaną te zasady jest w znacznym stopniu uzależnione od norm moralno etycznych oraz dobrego smaku autora. To Twoje wyczucie i znajomość podstawowych zasad dobrego wychowania odbije się najmocniej na tym “regulaminie”.

Jeśli nawet nie publikujemy w formie strony, wpisu czy innego “disclaimer`a” tych zasad to warto je określić dla samego siebie. A czy Ty publikujesz wszystkie komentarze?

Like
« »

Dodaj do:

develway.pl

Komentarze

Dodaj swój komentarz
  • to ma jakis zwiazek z ukradzionym przez Pana artykułem, który pojwił się jakiś czas temu? Była wtedy niezła afera i posypały się negatywne commenty. A Pan wszystkie usunął. Bardzo podoba mi się polityka pana Wimmera, który dopuszcza każdą krytykę swojej wypowiedzi, a zamiast usuwać komentarze, konstruktywnie na nie odpowiada. Jeśli popełnia błąd, przyznaje się do tego i nie ucieka się do cenzury. Niestety nie każdy chce kontaktować się z autorem na maila, aby mu uprzejmie zwrócić uwagę na fakt popełnienia błędu. Komentarze są najwygodniejszą do tego drogą, własnie po to zostały stworzone. Przecież autor nie pisze bloga dla siebie i powinien mieć na względzie opinię czytelników.

    Pozdrawiam,
    Andrzej

  • A na ten temat wypowiem się po raz OSTATNI:
    1. Artykuł nie był ukradziony – co można łatwo zweryfikować jednym mailem do autorki.
    2. Nie usunąłem wszystkich komentarzy.
    EoT

    Nie, nie ma to żadnego związku z leczeniem cudzych kompleksów.

    Czy komentarze zostały stworzone akurat do wszczynania wojenek to ja mam wątpliwości… a cenzura nie ma tu nic do rzeczy.

  • Dziękuję za odpowiedź. Musiałem przeoczyć część informacji o Pana artykule i nagonce z nim związanej. Gdybym o nich wiedział, nie wypowiadałbym się.
    Mimo to podtrzymuję swoje zdanie, iż krytykę warto wyrażać przede wszystkim przez komentarze. Choć, w przypadku znajomości kontaktu IM autora, wypada odezwać się w ten sposób w pierwszej kolejności.

  • Jestem za moderowaniem nieadekwatnych do sytuacji komentarzy od anonimow (to znaczy jesli brakuje adresu email lub strony www), jesli ktos nie ma odwagi sie przedstawic nie zasluguje na to zeby zachowywac jego komentarz.

    Reszte raczej bym zostawil, jesli cos jest szczegolnie wulgarne, zawsze mozna to wykropkowac, a dyskusja to dyskusja i kazdy ma prawo glosu.

    ps. z blizej nieokreslonych przyczyn nie mam chwilowo polskich liter dlatego wyglada ten komentarz jak wyglada

  • Tak też zauważyłem, że blog żywi się kopią badz nie prawdą, a wspomniane usuwanie komentarzy to Fanatyka ulubione zajęcie. Ciekawe czy mój post tu ujży swiatło dzienne. Zalosna sytuacja.

  • ja na blogu nie usuwam i nie moderuję komentarzy (oprócz poprawek typu zły html czy coś takiego oraz bezczelnego spamu)…

    pasjion
    od momentu kiedy czytam ten blog i komentuje tutaj, nie zdarzyło mi się, że mój komentarz został usunięty bądź zmoderowany, nie zauważyłem również, aby jakiekolwiek komentarze zostały w ten sposób potraktowane…

    i jeszcze mały OT:
    snowdog

    ps. z blizej nieokreslonych przyczyn nie mam chwilowo polskich liter dlatego wyglada ten komentarz jak wyglada

    zawsze można użyć ‘~’ przed literką :) no ale myślę, że i tak wszyscy zrozumieli co pisałeś ;)

  • Tak, tak zaraz zleci się cała grupa biednych, pokrzywdzonych Troli, którym powywalałem chamskie prowokujące do pyskówki komentarze.
    Swoją drogą – obiecuję wszystkie takie komentarze od tej chwili usuwać pasjion!

  • Ja staram się nic nie cenzurować. Dziwnie bym się z tym czuł… Wyznaję zasadę całkowitej wolności słowa na moim blogu. Oczywiście pewne przypadki należy od razu wywalać. Usuwanie spamu, zarówno automatycznego jak i ręcznego, to sprawa naturalna. Ponadto pozbywam się wypowiedzi przesadnie niecenzuralnych, gdzie ilość wiązanek przewyższa pozostałą część komentarza. Modyfikuję natomiast na przykład zewnętrzne linki. Jeśli nie są one związane z tematem – wywalam, pozostawiając jednak resztę tekstu.

  • ogólnie zdrowy rozsądek zalecany, moje ulubione komenty to blabla, zapraszam do siebie plus link, albo pięć. Nie każdy musi pisać z sensem, pod warunkiem, że nie zachowuje się jak typowy reprezentant samoobrony i trudno zmuszać również ludzi by z zapałem czytali nasze blogowe płody. Jeśli sam reprezentujesz poziom, rzadko zobaczysz głupawe komentarze (najlepszym zawodnikom nudzi się trolling po tygodniu), więc jeśli coś w komentarzach Cię razi, to wycinaj, w końcu to Twoja strona. Nikt nie pozwala chyba gościom w swoim domu pluć na dywan nie?

  • Tak z doświadczenia mogę powiedzieć, że te zasady i regulaminy większość użytkowników olewa, albo nie czyta.

    P.S.
    Paweł powinieneś rozejrzeć się nad nowym serwerem, bo strona strasznie wolno chodzi na tym.

    Pozdrawiam
    Adam

Pingi i Trackbacki

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Preview:

Switch to our mobile site