Retoryka w blogowaniu
Aby prowadzić ciekawego, poczytnego (to modne słowo ostatnimi czasy) bloga wystarczy aby piszący posiadał dwie cechy: własne zdanie na tematy, na które się wypowiada oraz umiejętność skutecznego przekonywania do swoich racji. O ile trudno się nauczyć posiadania własnego zdania – albo ktoś jest podatny na sugestie i łatwo nim manipulować albo ma silną osobowość – o tyle można się nauczyć przekonującego przemawiania czy pisania. Odpowiedni dobór argumentów może znacznie podnieść wiarygodność tego co piszemy i nie koniecznie muszą to być argumenty logiczne, poparte wynikami badań naukowych.
Retoryka
Retoryka to sztuka dobrego mówienia, czyli umiejętność przemawiania przekonującego, zjednującego ludzi. Trzy podstawowe cele jakie stawiano retorom w starożytności to:
- udowodnić prawdę
- zyskać sympatię
- skłonić do działania
Czy jeśli powiem, że są to 3 podstawowe cele dobrego blogera, ktoś zaprzeczy?
Jak widać najważniejsze jest kryterium etyczne – prawda! Chyba nie trzeba nikogo przekonywać jak krótkie nogi ma kłamstwo w sieci, prawda? Grupa “kontrolerów” jest tak duża, że jeśli treść ma dotrzeć do szerszej grupy to każde przekłamanie zostanie wychwycone błyskawicznie. Kłamać się zwyczajnie nie opłaca.
Drugi punkt może wydawać się sprzeczny z tym, co często mówimy o indywidualizmie blogerów. Bloger – indywidualista, który zawsze dumnie wygłasza swoje zdanie ma “pisać pod publiczkę” i starać się zyskać sympatię? To nie do końca poprawny tok myślenia. Zyskać sympatię, ale nie “pisać pod publiczkę”. Przekonać do swoich racji a nie podlizywać się pisząc to co ludzie chcieliby przeczytać. Czasem można nawet wsadzić kij w mrowisko, ale trzeba umieć to jakoś sensownie uzasadnić. Zyskać sympatię w tym kontekście to tyle co przekonać.
Ostatnie – skłonić do działania. Tu nie ma przesady. Działanie nie musi się objawiać w wielkich czynach. Na początek, wystarczy jeśli uda Ci się przekonać czytelnika do pozostawienia komentarza. To też jest jakaś forma działania.
Argumentacja
O argumentacji w retoryce można by napisać wiele tomów. Ja przedstawię tylko zarys tego zagadnienia bo nie sposób wyczerpać ten temat we wpisie na blogu.
Poniżej tylko kilka przykładów rozmaitych argumentów:
- Argumentum ad hominem – argumentowanie odwołujące się do przekonań czy opinii oponenta, które jednak mogły być wygłoszone w zupełnie odmiennym kontekście. Jednak zaprzeczenie ze strony przeciwnika powoduje, że pokazuje się on jako osoba niekonsekwentna, zmieniająca poglądy a więc niewiarygodna.
Argumentum ad auditorem – odwołanie się do grupy, audytorium, słuchaczy, czy szeroko pojętego ogółu w celu przekonania o słuszności swojej tezy. Często w formie pytania do słuchaczy – Kto z państwa uważa, że…, Kto z państwa zgodzi się, że… etc. Skłonni jesteśmy zakładać, ze jeśli zdanie jednego z dyskutantów popiera większość to ma on rację, co jak wiadomo nie koniecznie musi być być prawdą.- Argumentum ad baculum – metoda kija (bez marchewki;) ). Polega na ukazaniu przykrych konsekwencji trzymania się określonego stanowiska. W skrajnych przypadkach może opierać się na groźbie użycia przemocy fizycznej. Ta argumentacja jest bliska wszelkim systemom totalitarnym, gdzie wszyscy są “wolni” ale jeśli robisz coś nie po myśli partii, to wiesz, że sam sobie szkodzisz.
- Argumentum ad ignorantiam – dowodzenie prawdziwości własnego twierdzenia poprzez niemożność udowodnienia tezy odwrotnej przez oponenta. Przykład: Piekła nie ma! No chyba, że Pan nam zaraz udowodni, że jednak jest.
- Argumentum ad misericordiam – czyli to co popularnie nazywamy “braniem na litość”. Przykładów chodzi po Warszawie (nie wiem jak w innych miastach) z dziećmi na ręku aż nadto. Panie daj 5 zł na leki dla dziecka. Studenci czy uczniowie zapewne też znają ten sposób argumentowania z autopsji ;)
- Argumentum ad verecundiam – argumentacja przez onieśmielenie. Jeśli pan prof. mówi, że 2+2=3 (btw. tak, wiem, że ten wynik jest możliwy;) ) to student zwłaszcza podczas egzaminu będzie miał spore opory aby zaprzeczać.
- Argumentum ad vanitatem – argumenty odwołujące się do próżności. Wiele przykładów możemy obserwować w TV kiedy dyskutują politycy. Co chwila słychać: “Panie pośle, pan jako człowiek wykształcony”, “Każdy rozsądny człowiek wie, że…” etc. Wystarczy się odwołać do wykształcenia, inteligencji, rozsądku…
Osobowość – 3 ważne cechy
- Ethos – zasady moralne i idee. Mówca, czy w naszym wypadku bloger, powinien być wiarygodny, odpowiedzialny.
- Pathos – ważne aby być przekonanym co do tego o czym się pisze, zaangażowanym… Nie opisywać suche fakty i nudno prawić na dany temat.
- Logos – Rozum. Mądrość i zdolność logicznego myślenia oraz prowadzenia logicznego wywodu, jakkolwiek nie zawsze logiczne znaczy zrozumiałe – chociażby dlatego, że nie każdy umie myśleć logicznie – to jednak warto dążyć do tego aby pisać rzeczowo, na temat i przedstawiać kolejne argumenty w logicznym ciągu. Twoje zagubienie w temacie na pewno udzieli się słuchającym/czytającym a to nie wpływa dobrze na dyskusję.
Warto uczyć się od starożytnych mistrzów. Wiedza greckich uczonych (filozofów, matematyków czy retorów) wcale się nie starzeje.
Like



Komentarze
Dodaj swój komentarzBa! Nie starzeje się bo mamy Wikipedię :P.
Widać, że wpisy na tym blogu zaczynają być pisane “na siłę”. Widać w nich utratę weny i chęci do pisania, a pisanie tylko w celu utrzymania bloga przy życiu. Po prostu są coraz bardziej mdłe i bez pasji. Tendencja ta jest już widoczna od pewnego czasu. Szkoda.
Nie do końca się z tobą zgadzam Mareczku,
ale to prawda że artykuły są coraz bardziej naciągane
@Zamber no proszę Cię! WIKI nie ma z tym nic wspólnego :P Wiesz Ty jeszcze jak wygląda bliblioteka? :P
No nie gadajcie głupstw, przecież ta arty są bardzo fajne!
Pingi i Trackbacki