Rozmowy z przyszłym blogerem
Rozmowy tego rodzaju jak ta poniżej zdarzają się dość często z powodu: “bo Ty się znasz”. Czasem online, czasem IRL. Tak czy inaczej schemat jest zawsze ten sam i problemy jakie się pojawiają są również ciągle te same (z drobnymi odstępstwami). A skoro mi Klisiu na PoolCampie zwrócił uwagę, że tego typu wpisów dawno na WebFan nie było to proszę bardzo…
Paweł, Chcę założyć bloga, pomożesz?
Pomogę, ale jest jeden warunek: zastanów się czy na pewno chce Ci się pisać. Rozumiem, że teraz chcesz pisać i masz pomysł na to, o czym i jak będziesz pisał. Zastanów się jednak czy starczy Ci cierpliwości, żeby pisać przez następny miesiąc, kwartał, rok?
No dobra a co jak mi przejdzie po miesiącu? To lepiej nie próbować? Jak nie spróbuję to się nie przekonam!
Nie o to chodzi. Pewnie, że warto próbować – tak jak ze wszystkim (prawie) w życiu. Chodzi jedynie to, że blogowanie ma sens, jeśli robisz to dłużej. Z wielu względów… Pewnie zakładasz, że warto spróbować, bo zawsze czegoś tam się nauczysz. To nie prawda. Z blogowania wyniesiesz coś dopiero po minimum roku. Dlatego jeśli zapał ma Ci minąć za miesiąc czy za pół roku to zajmij się lepiej hodowlą rybek czy zbieraniem znaczków, może zacznij sklejać modele, ale nie marnuj swojego czasu!
Nie, nie – chcę pisać, mam pomysł…
Na pewno wiesz, o czym chcesz pisać? Nie wybrałeś zbyt wąskiej dziedziny? Bo wiesz, głupio będzie jak za 2 miesiące stwierdzisz, że brakuje Ci tematów w tych, zbyt ciasnych, ramach jakie sobie narzuciłeś na bloga. Jest kilka takich czynników, które zmniejszają ryzyko wypalenia tematu. Po pierwsze, jeśli w danej dziedzinie ciągle coś się dzieje i zmienia – nie koniecznie sama dziedzina musi ewoluować. Wystarczy żeby po prostu działo się coś, co jest z nią powiązane. Wtedy zawsze możesz się odnieść do tych wydarzeń czy zmian. Po drugie podobny efekt daje wybranie sobie dziedziny w której nie jesteś ekspertem ale interesuje Cię ona i zamierzasz się w tym kierunku samodzielnie (bądź nie) dokształcać. To również gwarantuje brak wypalenia tematu, gdyż możesz się skupić na opisywaniu swoich postępów.
To jak? Twój pomysł nadal się nadaje?
Tak, oczywiście! Tylko nie wiem czy ze względu na specyfikę tematyki i materiału jakie chcę zamieszczać, blog na*** będzie dobrym pomysłem?
Właśnie – dochodzimy do kolejnego problemu: Gdzie zamierzasz blogować?
Jak to gdzie?
No na jakim systemie blokowym? Na onecie, na bloxie, na bloggerze czy może na wordpress?
Nie wiem…
Zasadniczo jeśli masz zamiar pisać „prostego” bloga, znaczy głównie tekstowe wpisy to możesz go założyć praktycznie gdziekolwiek – o ile myślimy tylko o funkcjonalności… Natomiast jeśli poszukujesz specyficznych rozwiązań to warto się rozejrzeć jak wygląda sytuacja „na rynku” ;)
Oczywiście możesz sam protestować wszystkie znalezione rozwiązania, ale polecałbym raczej podpytanie znajomych internautów, co by polecali (i dlaczego). Osobiście polecam wordpress. Po pierwsze, dlatego, że nawet, jeśli zdecydujesz się na darmową platformę wordpress.com to daje Ci ona w perspektywie czasu komfort przy ewentualnym przenoszeniu się na własny hosting i pod własną domenę. Dzięki temu unikniesz w przyszłości ewentualnych problemów z przenoszeniem wpisów, komentarzy etc.
Zastanów się też nad ewentualna nazwą i adresem bloga. Czy chcesz pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem czy pod pseudonimem? Pomyśl o tym zawczasu!
Ok, to tą sprawę jeszcze przemyślę, ale powiedz mi jeszcze, na co mam zwrócić uwagę na samym początku, żeby mój blog też stał się popularny?
Po pierwsze pamiętaj o tym, że nie piszesz po to żeby blog stał się popularny! Motywacja do pisania jest bardzo ważna. Najlepsze Blogi powstają z pasji – możesz uznać, że brzmi to jak reklama telesklepu, ale taka jest prawda. Jeśli piszesz o czymś bo lubisz o tym pisać, bo się na tym znasz czy dlatego, że lubisz komentować takie a nie inne wydarzenia to ludzie, którym przyjdzie to czytać będą to widzieć. Zaczną Cię odwiedzać regularnie i polecać swoim znajomym. Jeśli masz nadzieję, że dzięki blogowi zdobędziesz popularność albo zaczniesz zarabiać wielkie pieniądze jak w Ameryce to zapomnij o pisaniu.
Poszukuj wzorców i czerp z nich. Podglądaj innych blogerów ale nie naśladuj. Czerp z ich doświadczenia, ale pamiętaj, że nadal piszesz swojego bloga i to jest Twoje odbicie w sieci. Nie zniekształcaj go biernym zgapianiem od innych. Podglądając, jakie rozwiązania zastosowali inni pozostań sobą.
Dopiero później przychodzi czas na to żeby pomyśleć o pozycjonowaniu i ewentualnym zarabianiu na blogu (o ile uda Ci się stworzyć coś tak unikalnego i popularnego, że da się na ty zarabiać).
A słyszałem, zresztą i Ty chyba o tym pisałeś, że mieszanie ludzi z błotem i bycie wulgarnym dobrze ię sprzedaje. Może warto spróbować tym sposobem?
No nie wiem… Faktycznie pisałem o tym, jednak zauważ, że Kominek tak próbował i są tego dwa efekty: pierwszy taki, że mu się udało aczkolwiek jestem głęboko przekonany, że nie samą wulgarnością wypłyną. Z resztą poczytaj dokładnie jego blog… Po wtóre przylepiono mu łatkę takiego wulgarnego, niewybrednego chama (no offence), której teraz będzie miał się ciężko pozbyć, mimo że styl pisania jak widać nieco się zmienił. Nie jest to chyba sytuacja komfortowa.
A poza tym – tak z czysto ludzkiego punktu widzenia: sprawia Ci przyjemność mieszanie ludzi z błotem na zasadzie bo tak?
No to co zrobić?
Przypomnieć Ci, co mówiłem o motywacji? Zastanów się, po co chcesz pisać! Jeśli dla samorealizacji i własnej przyjemności płynącej z możliwości wymiany doświadczeń na interesujące Cię tematy, to zwyczajnie zacznij pisać. Jeśli motywacja jest inna – raczej sobie daruj.
Z dobrych porad Wuja Toma to mogę Ci poradzić jeszcze, żebyś się przeszedł na jakieś spotkanie w formule Barcamp lub na inny Poolcamp czy Blipiwo i porozmawiał sobie z blogerami między innymi. No i oczywiście jak już będziesz pisał swojego bloga też radzę chodzić na takie spotkania. Możesz poznać nowych interesujących ludzi no i możesz zawsze pogadać z kimś o Twojej wizji dotyczącej bloga. Bardziej doświadczeni koledzy i koleżanki zawsze chętnie podzielą się swoją wiedzą, to Ci gwarantuję.
Pozwodzenia!
Like



Komentarze
Dodaj swój komentarzTeraz jeżeli ktoś mnie zapyta od czego zacząć blogowanie, powiem mu że od przeczytania tego artykułu. Świetny wpis.
Królowanocy napisała na blipie,że tu byk za bykiem. A ja nic nie widzę. Ta moja dysleksja ;)
Dla mnie to jest chore,że człowiek pyta się gdzie założyć bloga. Oznacza to,że mało który blog czyta. Nie da rady pisać bloga bez czytania innych. To się wyklucza. Blogosfera to społeczność, do dobrego tonu należy “bywanie” na blogach znajomych – ale właśnie – bywania na zasadzie dyskusji, czasem pisanie niektórych wpisów pod wpływem wpisów innych itp.
Poza tym od czego są gugle? Fakt, bloggera i wordpressa odkryłam dość późno, ale nie jestem pewna czy te platformy nadają się dla amatorów. Czasem najlepiej jest wybrać jednokolorowe tło, bez bajerów i zacząć pisać. Jeśli chwyci-bawić się w bajery. Postawienie bloga na wordpresie to jednak trochę zachodu, na joggerze czy bloggerze idzie o wiele łatwiej.
Wydaje mi się,że poszła fama,że na blogu można zarobić. I to się mści. Sama czasem jestem postawiona pod ścianą-”przecież Ty jesteś taka popularna, dlaczegonie pozycjonujesz swoich blogów…” tylko,że wcale nie jestem(w każdym razie nie moje blogi). Błękitny kapelusz jest rozpoznawalny, nie przeczę – ale nigdy moim celem nie była popularność sama w sobie. Raczej rozpopularyzowanie naszego kraju(blog podróżniczy) czy nietypowych miejsc w Warszawie(warszavka). Koparka była dla żartu(docelowo miała działać 3 miesiące). Lav-net jest po to by nie pisać 100razy tego samego komentarza.
Dziwi mnie chęć pisania bloga na zasadzie “chcę pisać bloga, mam parę pomysłów – co dalej?” Parę pomysłów to zdecydowanie za mało.
Blogowanie to coś więcej, to styl życia.
Zgadzam się, parę pomysłów to niewiele jak na początek. Potrzebna jest jakaś wizja, koncepcja jak to ma wyglądać. Przynajmniej na początek, potem może ona ewoluować. Nie da się zbyt długo blogować, jeśli formuła jest wąska – o ile tematyka bloga może być niszowa, o tyle nie może zamykać blogującemu możliwości rozwoju. Pisząc, z czasem nabywamy wiedzy, uczymy się o blogach coraz więcej, modyfikujemy nierzadko ramy i zakres poruszanej tematyki. Widzę to dobrze na przykładzie własnego Let’s rocka, który na początku był (między innymi) eksperymentem, sposobem na poznanie świata blogów “od środka” na potrzeby ówczesnej pracy naukowej, a z czasem zmienił się w hobby, w pisanie dla własnej przyjemności. Jednocześnie zmienił się jego styl (Gosh, ile ja starych wpisów mam czasem od nowa napisać:D) i zakres poruszanej tematyki, choć podstawowy szkielet pozostał. I wydaje mi się, że o to właśnie chodzi – o pisanie dla przyjemności, o pomysł, który będzie nośny i który niejako sam nas poniesie, kiedy już pisać zaczniemy.
@Maju Cieszę się, że się przyda. Starałem się zebrać te najczęściej powtarzające się pytania i wątpliwości.
@lavinka A no właśnie poszła fana o zarabianiu na blogach i powstają liczne agregatory pozycjonerskie i masa blogów nastawionych na zarabiania od samego początku, a tak się nie da.
@rkdeey Dokładnie. Trzeba zacząć od pasji! Każda inna motywacja nie prowadzi do niczego dobrego :)
To prawda, blogowanie powinno łączyć się z pasją.
Dodałbym jeszcze, że blogowanie może stać się drugą pasją – obok samej pasji :)
W Twoim przypadku – blogowanie o blogowaniu łączy się doskonale w jedność, ale nie u wszystkich.
Na przykład ktoś interesuje się po pierwsze samochodami, a po drugie pisaniem o nich. W dłuższym czasie samo pisanie o nich może stać się pasją.
Oj, namotałem (?) :) Ale rozumiecie?
Tak może z innej beczki trochę, ale jak zostało to tutaj zawarte: blogować po prostu trzeba chcieć, lubić – odczuwać potrzebę dzielenia się ze światem swoimi spostrzeżeniami.
W pewnym momencie może nawet przyjść czas, na myślenie po co “tracić czas” na pisanie w necie i się odchodzi… Jednak właśnie wtedy człowiek może złapać się na tym, że czegoś mu brakuje… i wtedy, po czasie wraca, bo okazuje się, że jednak potrzeba obcowania z innymi, nawet w wirtualnym świecie jest bardzo silna.
I bardzo dobrze, bo to Nas wyróżnia – jako gatunek. W końcu człowiek stworzony jest do życia w społeczeństwie.
Zgadzam się w 90%. Wszystko ładnie opisane, ale nie zgodzę się z jednym, a mianowicie napisałeś:
“Z blogowania wyniesiesz coś dopiero po minimum roku”.
Dlaczego dopiero po roku? Dla jednego bogatym doświadczeniem będzie postawienie bloga na WordPressie, wgranie wtyczek, poszukanie szablonu i przy tym już się czegoś nauczy, a może to mu już starczy. Nie którzy mogą pisać często, pisać wartościowo i już nawet po pół roku będą mieli dużą satysfakcje i wrażenie, że przynajmniej ich język nie co się wzbogacił. Wszystko zależy od podejścia danej osoby i sytuacji w jakiej się znajduje.
Ważne jest to, żeby potrafić się czymś wyróżnić, coś co będzie czymś innym na łamach wszystkich blogerów. Przykładowo w moich przypadku była to Joomla, dzięki której w jakimś stopniu zostałem zauważony i kto wie, czy nie dzięki niej tak mi się to blogowanie spodobało.
Jeśli ktoś zaczyna zabawę z blogami nie powinien od razu traktować tego poważnie. Niech założy pierwszego bloga, jeśli mu się nie spodoba, kolejnego i aż uda mu się stworzyć takiego, który będzie spełniał jego oczekiwania. Czasem dajemy też sobie za duże wymagania lub za dużo sobie myślimy. Spójrz realnie, nie będziesz zarabiał jeśli google Cię nie polubi i nie zdobędziesz przynajmniej PR2, co też nie jest takie proste. Zresztą chcesz pisać tylko, żeby zarobić? Na postaciach z gier (mmorpg) też się da coś zarobić, ale czy to jest główny cel, żeby grac w te gry? Zupełnie tak samo jest z blogami, robisz to tylko i wyłącznie dla przyjemności, satysfakcji i samorealizacji.
Zresztą wystarczy tylko umieć pisać i chcieć. Nie jest ważny nawet silnik blogowy, bo mam kolegę, który piszę już parę ładnych lat i robi to na blog.onet.pl. Po prostu wtedy to było modne, a teraz już mu się nie opłaca niczego zmieniać ( pozwolę podać jego adres: fab.blog.onet.pl).
@Jagbyś miałem na myśli wyniesienie czegoś z blogowania a nie zakładania bloga ;)
@Banny zgadzam się w 100% :)
@Fanatyk wow… :P
@Banny no co? :P
Czasem mam wrażenie,że sporo ludzi bardzo długo zakłada bloga dodając wszystkie wtyczki, pluginy, gadżety (w międzyczasie pisząc o tym) , potem przez pół roku wybiera odpowiednią skórkę i… jak wszystko to skończy – przestaje blogować :)
Blogowanie po prostu trzeba polubić. Inaczej będzie to blog bez sensu, pisany na siłę.
Nie ma jak to stary dobry PolskiBlogger ;-)
Zgadzam się, że blogi powinny być prowadzone z pasji, ale moim zdaniem dobrze prowadzony blog może zapewnić popularność – oczywiście nie dla każdego i zapewne w dość wąskiej grupie – ale jeśli ktoś chce być idolem milionów nastolatek, to raczej nie bierze pod uwagę prowadzenia bloga jako sposobu na osiągnięcie tego celu.
Blogi mogą być dobrą formą promocji osoby lub firmy, choć Polska dopiero uczy się, że bloger naprawdę może się znać na tym o czym pisze. A jeśli napisał dużo artykułów z jakiejś branży, to już poprzez samą pracę nad materiałami posiadł jakąś konkretną wiedzę. Przykład, choć niewielki, to artykuły Mediafuna w Visiual magazine czy Tomasza Lisa a propos paliw alternatywnych.
Sam poradnik fajny, z pewnością polecam tym, którzy dopiero rozważają prowadzenie bloga.
@ Fanatyk nic, nic… :)
Zanim zacząłem blogować zastanawiało mnie najbardziej, czy wytrwam w miarę systematycznym pisaniu. IMHO bez praktyki nie będziemy tego wiedzieć, więc polecam tak jak pisze Paweł założyć bloga i zacząć pisać. Ja zacząłem pisać właśnie na wordpress.com a po pół roku sprawnie przeniosłem się “na swoje” :) Ale pisanie na którejś z dużych platform też jest dobrym wyjściem nawet dla profesjonalnego i poważnego bloga (np. netto.blox.pl)
Dobry artykuł. W zasadzie ilekroć ktoś z gier w jakie pogrywam pyta się mnie o założenie strony gildii czy też innego stowarzyszenia zrzeszającego graczy polecam mu założenie bloga mającego pełnić funkcje strony głównej + dodatkowo jakieś darmowe forum ;)
Pingi i Trackbacki
[...] rozbrykałem. Przeczytałem u Pawła wpis zatytułowany “Rozmowy z przyszłym blogerem”, który natchnął mnie do napisania własnej wersji z przymrużeniem oka ;) Ot taki mały poradnik [...]
Rozmowa z przyszłym blogerem – i Ty możesz nim zostać!…
Polecam dwa teksty traktujące o problemie blogowania. Pierwszy z nich przedstawia w formie dialogu problemy początkującego. Niektórzy chcąc zacząć blogować, mogą mieć problem z tym, jak się do tego zabrać, od czego zacząć itp. Ja tego […..
[...] Jak zacząć blogowanie cz.1 Jak zacząć blogowanie cz.2 Jak zacząć blogowanie cz.3 7 pierwszych kroków Rozmowy z przyszłym blogeram [...]