Wirtualna Klinika
21 stycznia tego roku obchodziłem swoje urodziny – już (dopiero?) 28 raz. Muszę przyznać, że dzień urodzin nigdy nie był dla mnie jakimś niesamowitym świętem – ot kolejny dzień w życiu. W tym rok ubyło jednak wyjątkowo. Dzięki Pawłowi – pomysłodawcy stworzenia wirtualnej kliniki – były to dla mnie najbardziej wzruszające urodziny w życiu. Nie ukrywam, że kilka razy wręcz chciało się płakać.

21 stycznia br. w Patio Domu Dochodowego przy Placu Trzech Krzyży 3 w Warszawie odbył się koktajl charytatywny na rzecz budowy Kliniki Przylądek Nadziei – nowej siedziby Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu. Podczas spotkania, w którym uczestniczyli przedstawiciele mediów i świata biznesu, zaprezentowany został pierwszy w Polsce, nowatorski projekt budowy wirtualnej kliniki. Gospodarzami byli Fundacja “Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” oraz Prof. dr hab. Alicja Chybicka, kierownik tej niezwykłej placówki medycznej.
Projekt budowy wirtualnej kliniki jest jedną z inicjatyw organizowaną przez Fundację “Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” na rzecz budowy nowej Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Akademii Medycznej we Wrocławiu – Kliniki Przylądek Nadziei. Dolnośląska placówka jest największym kompleksowym ośrodkiem hematologii i onkologii dziecięcej w Polsce. Co roku, zespół lekarski pod kierownictwem Prof. dr hab. Alicji Chybickiej (wybranej Kobietą Roku 2008 przez magazyn Twój Styl) bierze pod swoje skrzydła blisko 2 tysiące dzieci chorych na nowotwory. Na 100 małych pacjentów aż 80 wraca tu do zdrowia, pokonując jedną z najgroźniejszych współczesnych chorób. Wyleczalność na poziomie ponad 80% sprawia, że tutejsza placówka, jest nie tylko uznawana za jedną z najlepszych w Polsce, ale i w Europie. Pomimo wybitnych osiągnięć, klinice grozi zamknięcie. Dramatyczny stan techniczny przedwojennego budynku w którym obecnie mieści się klinika, utrudnia powrót do zdrowia małym pacjentom w okresie utraty odporności spowodowanej chorobą i terapią. Co więcej brak odpowiedniej liczby pomieszczeń, a przede wszystkim oddziału popszeczepowego sprawia że klinika jest zmuszona przyjmować o 50 % mniej pacjentów. Budowa nowej – Kliniki Przylądek Nadziei, nie tylko uchroni małych pacjentów przed koniecznością przewiezienia do innych ośrodków medycznych w Polsce, ale i przede wszystkim umożliwi kompleksową diagnostykę i leczenie, znacznie większej liczby chorych dzieci.

Inicjatywa budowy wirtualnej kliniki polega na sprzedaży wirtualnych cegiełek i sprzętów w systemie płatności online. Internauci mogą dokonać zakupu konkretnych cegieł czy elementów wyposażenia – od zabawek dla dzieci, po system monitoringu budynku. Wybór przedmiotów jest szeroki, dostosowany do różnych możliwości finansowych kupujących. Projekt jest realizowany etapami. W pierwszym etapie wraz z internautami organizatorzy chcą zbudować recepcję Kliniki Przylądek Nadziei. Formuła projektu jest interaktywna i celowa. Poprzez wirtualną budowę, internauci nie tylko angażują się w projekt, ale i na bieżąco widzą efekty tego zaangażowania. System odznacza kto jest nabywcą danego przedmiotu lub cegiełki. W ramach rozwoju projektu, będą powstawać kolejne pomieszczenia i piętra placówki.
Kierując się doświadczeniem naszych i innych organizacji szukaliśmy nowatorskiego rozwiązania, który przez nowoczesną formułę, przyciągnie uwagę możliwie wielu osób gotowych wspierać projekt budowy kliniki “Przylądek Nadziei”. Internet i możliwości nowych mediów dają nieograniczone możliwości w tym zakresie. Liczymy, że innowacyjna formuła projektu przyciągnie uwagę szczególnie młodych ludzi i aktywnych użytkowników internetu, których potencjał i skuteczność działania, jak pokazują niedawno organizowane akcje (Flakmecz na rzecz Pauliny Pruskiej, Siepomaga), są przeogromne.
Agnieszka Aleksandrowicz, jedna z gospodyń koktajlu i Prezes Fundacji “Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”
Powiem szczerze – naprawdę płakać się chce kiedy człowiek patrzy na te dzieci, które mogłyby cierpieć zdecydowanie mniej i krócej gdyby tylko znalazły się pieniądze. Fakt, że jedyne czego potrzeba aby pomóc tym dzieciakom to właśnie kasa sprawia, że we mnie aż się gotuje. Jak może nie być środków na takie cele?!
Like



Komentarze
Dodaj swój komentarz