Zapytaj Ekspertów
Ostatnio zacząłem korzystać z serwisu ZapytajEkspertów.pl. Postanowiłem napisać dwa – trzy zdania na temat samego pomysłu, wykonania i działania całej usługi. Zanim jednak o samym ZE, to najpierw jeszcze o pewnym zjawisku, które świetnie wpisuje się w aktualne trendy rozwoju sieci, portali i niezależnych blogów czy dziennikarstwa internetowego, a które to zjawisko świetnie tłumaczy dlaczego inteligentni ludzie chętniej sięgają do blogów i serwisów dziennikarstwa obywatelskiego niż do mainstreemowych mediów (również internetowych).
Zaśmiecanie internetu notatkami prasowymi
Kiedy wpada mi pomysł na jakiś temat to w miarę możliwości staram się poszukać informacji o tym co chcę opisać i poczytać inne opinie jeśli zdążyły się pojawić. Tak samo postąpiłem z ZapytajEkspertów.pl. Wpisałem w pasek google “ZapytajEkspertów” z nadzieją, że poza stroną samego serwisu dostanę informacje o samym serwisie zamieszczone na rozmaitych portalach czy prywatnych stronach. Google wyrzuciło pierwsze wyniki – interaktywnie.com, Money.pl itp. Świetnie – otwieram kolejne linki w zakładkach najlepszej przeglądarki internetowej na świecie (a co?!). Załadowało się, więc biorę się za czytanie tych wszystkich cennych informacji. Pierwsza zakładka – czytam, ale to jakaś papka propagandowa o starcie, ojcach założycielach itp. – żadnej opinii o samym serwisie. W sumie nic co by mi się mogło przydać. OK, lecimy dalej. Kolejna zakładka… też nic ciekawego. Trzecia – znowu?! No dobra – czytam kolejne… Zaraz, zaraz! Przecież te teksty niczym się nie różnią! Sprawdzam w Google i co widzę? dokładnie to co na poniższej ilustracji: (sprawdź sam: klik)

Trudno mieć pretensje do osób wysyłających informacje prasowe – doskonale rozumiem, że chcą dotrzeć z informacją do jak największej ilości osób. Jednak trudno się też dziwić, że człowiek chociaż trochę przewyższający inteligencją lewy trampek nie specjalnie jest zainteresowany czytaniem po raz setny tej samej (najczęściej dość suchej) informacji. Zadziwiające jak trudno to zrozumieć.
Zapytaj Ekspertów

Serwis ułatwia uzyskanie opinii eksperta z danej dziedziny. Podejrzewam, że przyda się nie jednemu blogerowi i nie jednemu prawdziwemu, rzetelnemu dziennikarzowi. Jak wspomina Norbert Kilen, w zamieszczonym poniżej materiale, trudno o pełną i pewną weryfikację ekspertów, którzy odpowiadają na pytania. Jednak nie wydaje mi się aby był to wielki problem. Na dzień dzisiejszy zadałem jedno pytanie – jest jeszcze kilka dni do końca terminu ważności – i już widzę że mam blisko 10 odpowiedzi. Myślę, że będę w stanie zweryfikować gdyby jedna czy dwie okazały się kompletnymi bzdurami na tle reszty. Ponad to fakt podpisania takiej odpowiedzi konkretnym imieniem i nazwiskiem też daje pewne zabezpieczenie (tak, wiem, że teoretycznie można podać fałszywe nazwisko).
Poniżej rozmowa Maćka MediaFuna z jednym z Ojców Założycieli – Norbertem Kilenem.
Czego mi brakuje?
Kiedy zarejestrowałem się jako ekspert pozbawiłem się możliwości zadawania pytań. Aby zadać pytanie muszę być wylogowany. Co gorsza nie mam żadnej możliwości zarządzania zadanymi pytaniami. Nie mogę przed upływem terminu jaki wyznaczyłem n odpowiedź podejrzeć odpowiedzi, które już się pojawiły… Nic nie mogę. Przydało by się zorganizować to tak, żeby dało się jakoś zarządzać zadanymi pytaniami – w tej chwili brakuje mi przede wszystkim możliwości podglądania odpowiedzi już udzielonych przed zakończeniem terminu.
Jeśli jeszcze nie korzystaliście to polecam przynajmniej przetestować w najbliższym czasie. Serdecznie polecam ten serwis uwadze naczelnego Dziennika ;)
Like



Komentarze
Dodaj swój komentarzW sprawie notek prasowych – to zaśmiecanie wynika najczęściej z lenistwa dziennikarzy. Kopiuj-wklej, to najczęstsza praktyka w tym wypadku.
Jeśli zaś chodzi o ten konkretny przypadek – serwis ZapytajEkspertów po prostu nie działa. Jak na razie jest mało znany i liczba ekspertów znacznie przekracza liczbę zadających pytania. Nic dziwnego, że trudno znaleźć o nim jakieś opinie w Sieci.
Pomysł jest ciekawy i mimo niedociągnięć technicznych wart uwagi. Szkoda tylko, że jak na razie mało popularny. Można się zastanawiać, czy to wina braku promocji, czy może blogerzy nie potrzebują konsultacji?
@furorto nie jest serwis dedykowany dla blogerów. Myślę, że znacznie przydatniejszy będzie dla dziennikarzy z małych miasteczek, którzy chcą pisać na poważne tematy rzetelne artykuły. Natomiast prawdą jest że brakuje intensywnej promocji (może w mediach regionalnych?).
W zupełności zgadzam się co do tematu notatek prasowych.
Dziękuję za wpis i już ustosunkowuję się do kilku spraw:
>Paweł Lipiec: “Nie mogę przed upływem terminu jaki wyznaczyłem n odpowiedź podejrzeć odpowiedzi, które już się pojawiły”
Zadający pytanie, po jego wprowadzeniu, otrzymuje email z prośbą o jego potwierdzenie. Klikając link trafia na stronę z informacją, że tym samym aktywował pytanie. Po tej aktywacji i po akceptacji przez moderatora link zawarty w pierwszym emailu działa nadal. Z tym, że po jego kliknięciu pytający trafia na stronę z podsumowaniem udzielonych do tej pory odpowiedzi. W ten sposób ma cały czas możliwość podglądu już udzielonych odpowiedzi – może po nie sięgać już pierwszego dnia po zadaniu pytania:) Ale może faktycznie przydałoby się to czytelniej zaznaczyć…Może warto byłoby, gdyby serwis wysylal potem jeszcze jeden email?
>Futuro: “Można się zastanawiać, czy to wina braku promocji, czy może blogerzy nie potrzebują konsultacji?”
No właśnie. Pytania od blogerów na razie nie trafiają zbyt licznie do ZapytajEkspertow.pl. Podobnie jak od dziennikarzy. Zgadzam się w pełni, że potrzebna jest promocja – pracujemy w tej chwili nad tym, szukamy dobrych pomysłów:) Myślę też, że istotne jest przekonanie o przydatności. Serwis opiera się na interakcji między ekspertami, a pytającymi-dziennikarzami. Udało się już przekroczyć krytyczny pułap liczby ekspertów i z każdej dziedziny jest przynajmniej jeden – dopiero teraz można przekonywać do zadawania pytań, bo serwis ma szansę się obronić:)
@Norbert Kilen
Świetnie, tylko ja tam żadnej adnotacji o tym nie zauważyłem. Mail przepadł, więc teraz już nie mam możliwości zobaczyć jakie odpowiedzi pojawiły się na zadane pytanie, prawda?
No i teraz szlag mnie trafia bo jestem ciekaw odpowiedzi na moje pytanie :/
No i dokopałem się do linka – niestety pytanie straciło już “ważność”.
Teraz moja irytacja wzrosła jeszcze bardziej! :[
Hmm:((( Zaraz postaram się zaradzić.
Pingi i Trackbacki
[...] mi się podobał pomysł na serwis ZapytajEkspertów.pl, dziś zupełnie przypadkowo przypomniałem sobie o tym serwisie. Zapomniałem o nim bo nie [...]